Skocz do zawartości
Zobacz w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Star Citizen - Polska Społeczność

Pełnoekranowa aplikacja na ekranie głównym z powiadomieniami push, plakietkami i nie tylko.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Kliknij ikonę Udostępnij w przeglądarce Safari
  2. Przewiń menu i dotknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Kliknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na Androidzie
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, dotykając Install.

O tym Klubie

Oficjalny funpage RULA Weapon Industry - SC, fili międzygrowej grupy zrzeszającej graczy różnych tytułów. Filia Star Citizen ma na celu zawierać z graczami oferty handowe. Sprzedawać im różne czasem ciężko dostępne dobra po korzystnych cenach! Nie czekaj na okazję! Z RULAWI okazja czeka NA CIEBIE!

Co nowego w tym klubie

  1. Czołem Gwiezdni obywatele! RULAWI Zaprasza! Szukasz orga? My szukamy ciebie! RULA Weapon Industry to międzynarodowa organizacja (korporacja) o charakterze handlowo-wojskowym z luźnym, role-playowym podejściem do gry! Specjalizujemy się w produkcji oraz dystrybucji bronii i rzadkich przedmiotów. Zaufały nam już zarówno te mniejsze, jak i te większe organizacje! Posiadamy rozbudowane lore, łączące naszą historię z światem i wydarzeniami z gry! Ten post jest już dość długi. Jeśli jesteś zainteresowany, po prostu wpadaj do nas! Nasza oficjalna strona: https://rulawi.org/
  2. Od momentu, gdy go weźmiesz do ręki, poczujesz coś innego niż wcześniej. Nawet jeśli wygląda tak samo, jego dusza i sposób działania zmieniły się. Zabija... szybciej, obsługa jest wygodniejsza, a celowanie o niebo łatwiejsze. Od momentu, gdy to zauważysz, wiesz, że to już nie jest ta sama broń. Twój wróg też już to wie, szkoda, że już nie żyje. Stworzony przez najlepszych inżynierów RULAWI, z pomocą najlepszych komponentów i materiałów do wydobycia prosto z Pyro. Wszystko po to, aby zapewnić Ci karabin, któremu zawsze możesz zaufać. Karabin szturmowy Parallax "Sanguine" Energy Assault Rifle, seria "FORGED" - Wiesz, że ten karabin jest lepszy niż te podstawowe. Wystarczy go dotknąć. RULAWI sprzedaje ręcznie wykonane karabiny szturmowe Parallax "Sanguine" Energy Assault Rifles z darmową dostawą do klienta, jeśli będzie taka potrzeba. Cena wywoławcza wynosi 265 000 aUEC za sztukę. Jesteśmy otwarci na potencjalne spekulacje. W celu kontaktu prosimy o skorzystanie z naszego oficjalnego Discorda (link poniżej). https://discord.gg/8fdkZ5xgqe
  3. KOMUNIKAT SYSTEMU: Wersja systemu: RULAWI_PAS_1.8.9.0 Nazwa pliku: Dziennik_osobisty_kapitan_Degassi Konto administracyjne: Admin_Degassi Data edycji: 3.10.2955 ================================================================================================================================================== O boże... od czego by tu zacząć. Boli mnie głowa jak cholera. Sam nie wiem czy to od pustoszącego moją wątrobę Rusta, który po wyczerpaniu się zapasów normalnego alkoholu, stał się jego gównianym zamiennikiem, czy może to jednak od tego napromieniowanego jak cholera zasrańca, który przez dobre 3-4 godziny, zapewniał nam niezapomniane doznania bólu i cierpienia, jakie przychodzą wraz z bliskim spotkaniem trzeciego stopnia z żelbetonową ścianą rządowej placówki badawczej, przy prędkości lotu około... a cholera wie ile. No dobra, ale może tak od początku. Jestem Astris Degassi. Dla przyjaciół Astris, dla korposów Kapitan Degassi, a dla twojej starej... nieznajomy. Sporządzam audio-pamiętnik bo najzwyczajniej w świecie czuję taką potrzebę. Nie idzie za tym jakaś pompatyczna wizja "zachowania historii dla potomnych" bo bądźmy szczerzy... z generacji na generacje, ludzi coraz mniej obchodzi przeszłość. Robię to zatem dla siebie, gdy tak jak ja i mój zespół, spędzasz dni i noce gwiezdne w przestrzeni kwantowej, często takie banialuki jak pamiętnik są jedyną formą sensownego utrzymania mózgu w stanie skupienia oraz trzeźwości. Szczegolnie gdy lecisz gdzieś sam i jesteś jedyną osobą na cholernym pokładzie. Słyszałem plotki, że są tacy cwaniacy, którzy by nie zwariować w takich okolicznościach próbują gadać do swoich statków, ale nie oszukujmy się. Nikt takich ludzi nie bierze na poważnie... chyba. Tak czy inaczej. Wspomniałem o placówce rządowej i napromieniowanym sukinsynu. Wypada więc nakreślić nieco o co poszło i dlaczego wszystko mnie boli. Historia ta zaczyna się stosunkowo normalnie. Ot normalny dzień załogi Sober Old Man. Wstaję, obmywam się mam nadzieję czystą wodą (w Pyro to nigdny nic nie wiadomo w tych sypialniach) i piszę do mnie jeden z mieszkańców tego zadupia. Gość przedstawia się jako "Brat Duszman" i ja na prawdę nie wnikam w to, czyja to zasługa, że ma takie imię lub ksywkę. Od zawsze wyznaję w takich sytuacjach zasadę "ludzie to idioci". Tak więc Duszman wychodzi do mnie z propozycją zdobycia dla niego i jego kolegów jaja Valakkara, który to zamieszkuje na księżycu Pyro IV teren strefy skażenia. Miejsca, które nawet mój przestarzały Mobiglass uznaje za niezdatne do życia czegokolwiek. Zapewne w tym momencie, większość przedstawicieli, zdrowo rozsądkowych istot naszego gatunku, uznałaby ładowanie się za 4,5 miliona UEC w miejsce gdzie istnieje realne ryzyko wyrośnięcia ci trzeciej ręki na plecach jako czyn iście debilny i nie wart wysiłku, ale bądźmy szczerzy. Gdy wisisz lichwiarzom około 10 milionów kredytów, 4,5 miliona nawet po podziale na trzech to itak dobry deal. Dlatego też podjęliśmy się zadania. W ten oto sposób, znaleźliśmy się w centrum zasranego piekła. Coś, co na mapach w mobiglass, jawiło się jako opuszczone, w rzeczywistości powinno być określone jako "opuszczone". Na miejscu okazało się, że leje jak cholera a co gorsza to na wsparcie statku możemy w zasadzie liczyć tylko na początku i końcu przygody. Cholera nie wiem co oni w tym całym Lazarusie odwalają, ale żaden pojazd poza ATLSem nie dojedzie czy też nawet nie doleci do połowy dystansu między stacją kolejki tranzytowej (jedynej drogi z oraz do kompleksu). Co gorsza cała ta "opuszczona" placówka labolatoryjna w rzeczywistości była w pełni sprawna i z gotowym do zabawy w ołowiane przystawki, personelem powitalnym, ubrojonym w Karny, P4ki i całe inne strzelające tałatajstwo. Finalnie jednak nie oni byli największym problemem. Jaja, i to dosłownie, zaczęły się z celem naszej misji. Udało nam się go przywołać gdy uznałem, że z jednego z jaj Valakkarów, byłaby zajebista jajecznica. To właśnie wtedy musiał oburzyć się ojciec lub też mama jajka, bo gdy tylko wylazłem na dwór, zamiast ochrony placówki, na zewnątrz powitał nas dorosły osobnik tej glizdy. Skurwol nie miał litości. Pluł kwasem gorzej niż toksyczni streamerzy i szarżował niczym stado rozwścieczonych Grazerów gdy Silent próbował ostatnio zrobić z ich jaj naleśniki. Na domiar złego, ryk tego tonowego monstrum, zwabił do placówki stada napromienowanych kopionów i wykurzył z ziemi łode osobniki jego gatunku. Finalnie zabiliśmy dziada. Niestety podczas walki, gnój Valakkar rzucił mną o ścianę, tymsamym rozwalając schowane w moim plecaku jajko. Powiedziałbym, że niemalże rodzic roku, ale na szczęście dla niego, klient zadowolił się doskonale zachowanymi kłami tego giganta. Ja zaś, wraz z Silentem oraz Kriss, z naszej przygody otrzymaliśmy siniaki, rachunek Medrunnerów niemalże niwelujący moją działkę zysków oraz kilka świecących w ciemności rogów kopionów, które Medrunnerowy lekarz wyjmował mi z okolicy pośladków. Mam nadzieję, że w Stanton uda mi się sprzedać te cholerstwo z dużym zyskiem.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Dotknij ikony kłódki obok paska adresu.
  2. Dotknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje preferencje.
Chrome (komputer stacjonarny)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje preferencje.